czwartek, 29 kwietnia 2010
Sz[ał!] przedwyborczy
Ludzie mają ludzi za debili.
Ludzie robią z ludzi debili.
Szliśmy dziś z Damianem deptakiem na Półwiejskiej. Gwar, spacerowicze, ulotkarze, ulotkarze, ulotkarze, ankieterzy i nagle pach! Kobita z kartką i :
- Podpiszą się Państwo na liście?
Pytam - ale czyjej?!
- Andrzeja Olechowskiego!
Damian kręci głową, że nie, ja mówię grzecznie, że na Olechowskiego nie będę głosować i co usłyszeliśmy?
- A co to za różnica! I tak się gdzieś trzeba podpisać i tak!!!
Po pierwsze pod niczym nie trzeba się podpisywać. Po drugie, nawet nie trzeba iść głosować. Po trzecie różnica jest.
Herbata kupiona za 1.99 w Biedronce smakuje inaczej niż Lipton czy Dilmah... Tak samo gacie zakupione na bazarze za 2,50 z reguły prują się szybciej niż te z Triumpha, i do jasnej ciasnej buty z giełdy rozwalą się prawdopodobnie szybciej niż Adidasy...! Nie trzeba być inteligentem, żeby znać teorię różnic!
Nie jestem ignorantką, żeby mazać w podetkniętych tabelkach swoje imię i nazwisko, bo podaje mi się długopis do reki. Nie zatrzymaliśmy się na etapie rozwojowym homo erectusa tylko do cholery homo sapiens sapiens... Do czegoś to zobowiązuje i mnie, i koleżankę partyjną Olechowskiego. Dodatkowo przydałoby się tej Pani kilka zasad savoir - vivre, bo jej zachowanie było po prostu żenujące.
Abstrahując, wszystko powoli wraca do starego porządku, z tą różnicą, że w szafie piłka do siaty już domaga się boiska i kilku chętnych, badminton od niedzieli jest w stanie gotowości, ciuchy na półkach zostały przetasowane i lekkie, zwiewne są pod ręką, grill też już w użytku, więc nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się wiosną, małymi stokrotkami, zdobiącymi błogozieloną trawę, patrzeć, jak wszystko w koło kwitnie, czytać Wojaczka nad rzeką, wreszcie czekać na tasze z truskawkami !!!, na słodkie brzoskwinie, nektarynki i czereśnie, wyprawy nad jeziorko i może morze, moje kochane morze...
Do lata, do lata, do lata piechotą będę szła...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
i słuszna racja!
ze wszystkim!
alleluja i do lata ;)
samych majowych przyjemności Aniu! :*
Taa.. tylko że jak młodzi w tym roku nie pójdą do urn, to znów będziemy mieli Kaczyńskiego za prezydenta.
A zależało jej tylko i wyłącznie dzięki profitom w formie paru groszy.
Zastanawia mnie w zasadzie zarówno efekt ich dyskusyjnej pracy ( po paru pytaniach na temat Pana Olechujewskiego odpadłaby) jak i efekt głosowania.
W każdym razie szacun za reakcję, a piłkę już wyciagaj, mamy maj!:)
Prześlij komentarz